"Kandydat na przewodnika musi mnie naprawdę czymś zaskoczyć, żeby chciało mi się tracić czas i pieniądze. (...) Zamieniłem się w słuch". Tak jak autor w tym przypadku, tak i ja zamieniłam się w słuch ciekawa, cóż takiego mi opowie. I w tym reportażu, i w innych. Kiedy wczoraj zaczęłam czytać reportaże z Turcji Witolda Szabłowskiego, zamknęłam książkę dopiero, kiedy całą skończyłam. Bardzo dobra lektura. Nie jestem pewna, czy dużo nowego mówi o Turcji, ale na pewno to zbiór świetnych historii, dobrze opowiedzianych. Nie wszystkim reportażom dałabym wysoką ocenę (np. tekst "Pani Ataturkowa" wydaje mi się nieudany: ciekawy temat, dobry początek i ... i koniec, bo dalej mało wiadomo, a dokumenty są niedostępne), ale większość polecam.Inną postacią, o której można przeczytać reportaż jest tytułowy zabójca z miasta moreli - Ali Ağcy. Zwłaszcza ostatnie lata są interesujące - i tajemnicze.
W zbiorze nie brak tematów społecznych - traktowanie kobiet, polityka względem Kurdów, nastroje wobec Unii i USA, kwestia honoru, kult Ataturka, zmiany programu obecnego premiera, Erdoğana.
Byliście może w Turcji? Polecam taką czytelniczą podróż z książką Szabłowskiego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz